Po stosunkowo spokojnym początku miesiąca nastroje stopniowo pogarszały się w całym łańcuchu dostaw. To, co początkowo wydawało się stabilnym rynkiem wiosennym, w ciągu kilku tygodni przekształciło się w okres narastającej niepewności. Dyskusje dotyczące sprzedaży wieprzowiny, presji cenowej ze strony zakładów ubojowych oraz wynikających z niej korekt cen tuczników i prosiąt zdominowały wydarzenia rynkowe w maju.
Na początku maja rynek tuczników pozostawał w dużej mierze zrównoważony. Dostępna podaż była wystarczająca, aby zaspokoić zapotrzebowanie zakładów ubojowych bez generowania istotnych nadwyżek. Jednocześnie utrzymywały się nadzieje, że rozpoczęcie sezonu grillowego zapewni dodatkowy impuls dla konsumpcji wieprzowiny. Słoneczna pogoda oraz liczne dni wolne od pracy początkowo podsycały oczekiwania na wzrost sprzedaży mięsa. W praktyce niektóre elementy tuszy, takie jak karkówka i inne produkty grillowe, sprzedawały się nieco lepiej. Nie doszło jednak do szerszego ożywienia rynku. Zakłady ubojowe nadal informowały o trudnych warunkach handlowych oraz dużej podaży wieprzowiny na rynkach europejskich.

Zakłady ubojowe wymuszają korektę cen tuczników
Wraz z upływem miesiąca presja na ceny tuczników znacząco wzrosła. Wiodące zakłady ubojowe otwarcie wyrażały niezadowolenie z osiąganych marż i domagały się wyraźnych obniżek cen. W niektórych przypadkach odwoływano dni ubojowe lub ograniczano moce przerobowe, aby wzmocnić te żądania. Sytuacja ta wywołała szeroką dyskusję w branży. Wielu producentów podkreślało, że podaż tuczników gotowych do sprzedaży nie była nadmierna, kwestionując tym samym zasadność tak głębokich obniżek cen. Ostatecznie jednak zakłady ubojowe przeforsowały swoje stanowisko. Cena tuczników w Niemczech spadła z 1,70 euro do 1,60 euro. Jak na miesiąc, który zazwyczaj korzysta z sezonowego wzrostu popytu związanego z grillowaniem, był to wyjątkowo znaczący rozwój sytuacji. Nie dziwi więc, że niepewność wśród producentów wyraźnie wzrosła. Chociaż po korekcie rynek się ustabilizował, wiara w szybkie odbicie pozostała ograniczona.

Cena tuczników w Niemczech – VEZG – tusza o mięsności 57%
Rynek prosiąt traci impet
Wpływ tych zmian był jeszcze bardziej odczuwalny na rynku prosiąt. Na początku miesiąca prosięta nadal znajdowały nabywców bez większych trudności, a ceny pozostawały stabilne. Jednak gdy ceny tuczników znalazły się pod presją, sytuacja szybko się zmieniła. Tuczarze zaczęli ostrożniej podchodzić do zakupów i odpowiednio korygować swoje kalkulacje ekonomiczne. Wolne partie prosiąt stały się trudniejsze do sprzedaży, a presja rynkowa nasiliła się. W rezultacie również ceny prosiąt zaczęły spadać. Niemiecka cena referencyjna dla prosięcia o masie 25 kg obniżyła się z 58,00 euro do 52,00 euro. Popyt, który jeszcze niedawno wydawał się stabilny, osłabł w ciągu zaledwie kilku tygodni.

Cena prosiąt w Niemczech – VEZG – 25 kg
Rynek loch również pod presją
W maju osłabł także rynek loch rzeźnych. Popyt na mięso loch pozostawał ograniczony, szczególnie ze strony przemysłu przetwórczego. Liczne dni świąteczne oraz skrócone harmonogramy produkcji sprzyjały bardziej ostrożnym zakupom. Jednocześnie podaż była wystarczająca. W konsekwencji ceny loch również zostały znacząco obniżone. Dla wielu producentów oznaczało to dodatkową presję ekonomiczną, ponieważ osłabienie objęło jednocześnie kilka segmentów rynku.

Cena loch rzeźnych w Niemczech – VEZG – tusza
Wydarzenia polityczne i zmiany strukturalne w sektorze
Oprócz tradycyjnych czynników rynkowych, w maju dużą uwagę przyciągały również kwestie polityczne i strukturalne. Szeroka koalicja organizacji rolniczych, przedstawicieli przemysłu mięsnego oraz sieci handlowych opublikowała wspólne stanowisko dotyczące planowanych zmian w niemieckich przepisach dotyczących znakowania systemów utrzymania zwierząt. Choć część proponowanych zmian została przyjęta pozytywnie, organizacje nadal krytykowały perspektywę wzrostu biurokracji i dodatkowych obciążeń administracyjnych. Debata ta podkreśliła nieustanne poszukiwanie przez branżę praktycznych rozwiązań, które pozwolą pogodzić cele polityczne z realiami ekonomicznymi.
Kolejnym istotnym wydarzeniem dla niemieckiego sektora trzody chlewnej była zapowiedź znaczącej zmiany właścicielskiej w Bawarii. Austriacka grupa Marcher przejęła większościowy pakiet udziałów w zakładach ubojowych w Landshut i Vilshofen. Obiekty te zostały wcześniej przejęte przez „Erzeugergemeinschaft Südbayern” po stopniowym wycofywaniu się firmy Vion z rynku niemieckiego. Transakcja została pozytywnie oceniona przez wielu uczestników rynku, ponieważ zabezpiecza ważne moce ubojowe. W obliczu postępującej konsolidacji sektora ubojowego każda decyzja dotycząca lokalizacji i zdolności ubojowych ma duże znaczenie dla producentów. Umowa ta podkreśla również trwającą transformację strukturalną sektora mięsnego.
ASF nadal pozostaje czynnikiem ryzyka
Afrykański pomór świń (ASF) pozostawał również ważnym tematem. Nowe przypadki wykryte u dzików w Nadrenii Północnej-Westfalii doprowadziły do rozszerzenia istniejących stref objętych ograniczeniami. Chociaż bezpośredni wpływ na ceny był ograniczony, każdy nowy przypadek przypomina o podatności sektora na zagrożenia. Choroba nadal stanowi czynnik ryzyka, który w każdej chwili może zakłócić funkcjonowanie rynku.
Rynek europejski: względna stabilność, ale niewiele optymizmu
W skali Europy sytuacja rynkowa była zróżnicowana. Podczas gdy w Niemczech odnotowano wyraźny spadek cen, notowania w Hiszpanii, Francji i Danii początkowo pozostawały stabilne. Mimo to nastroje w tych krajach były dalekie od optymistycznych. Europejski rynek wieprzowiny był generalnie dobrze zaopatrzony, podczas gdy popyt często nie spełniał oczekiwań. Dodatkowo warunki handlowe pogarszały niepewność geopolityczna oraz rosnące koszty transportu. Konkurencja na międzynarodowych rynkach eksportowych pozostawała silna, a szczególnie Brazylia umacniała swoją pozycję jako znaczący konkurent. Pozytywnym sygnałem było natomiast utrzymujące się zainteresowanie europejską wieprzowiną ze strony odbiorców azjatyckich.
Istotnym czynnikiem pozostawał również przepływ świń i prosiąt pomiędzy krajami europejskimi. Import prosiąt do Niemiec nadal rósł, przy czym szczególnie Dania zwiększała skalę dostaw. Z kolei import tuczników spadał. Rozwój ten podkreśla utrzymującą się rolę Niemiec jako jednego z głównych ośrodków tuczu w Europie oraz pokazuje wysoki stopień integracji europejskiego rynku trzody chlewnej.
Perspektywy: rynek oczekuje mniejszej podaży
Patrząc w przyszłość, uczestnicy rynku pozostają ostrożni. Z jednej strony wielu z nich spodziewa się spadku podaży tuczników w nadchodzących tygodniach ze względu na czynniki sezonowe. Mniejsza liczba świń trafiających na rynek mogłaby wesprzeć ceny. Z drugiej strony nadal nie wiadomo, czy popyt na wieprzowinę nabierze wystarczającego rozpędu. Oczekiwania wciąż koncentrują się wokół sezonu grillowego oraz większej skłonności konsumentów do wydatków. Jednocześnie warunki ekonomiczne pozostają trudne. Marże w całym łańcuchu dostaw znajdują się pod presją, a trwające dyskusje polityczne dotyczące dobrostanu zwierząt, znakowania pochodzenia oraz systemów utrzymania nadal generują niepewność.
W rezultacie maj zakończył się obrazem rynku zupełnie innym niż ten obserwowany na początku miesiąca. Spadki cen tuczników, prosiąt i loch osłabiły zaufanie w całym sektorze. Jednocześnie pojawiają się sygnały wskazujące, że po korekcie rynek mógł osiągnąć tymczasowe dno. To, czy w okresie letnim przełoży się to na trwalszą poprawę sytuacji, będzie zależało przede wszystkim od wzrostu popytu na wieprzowinę oraz od tego, czy prognozowane ograniczenie podaży rzeczywiście nastąpi. Najbliższe tygodnie prawdopodobnie okażą się decydujące dla dalszego kierunku rozwoju niemieckiego rynku trzody chlewnej.




